sobota, 12 maja 2012

Spelnione marzenie z dziecinstwa

Moj dziadek jest pilotem. pomimo, ze od dawna na emeryturze, to pilotem wg mnie jest sie juz cale zycie. Byc moze wlasnie w genach zapisana mam slabosc do lotnictwa.  W Warszawie uwielbialam jezdzic w okolice lotniska i obserwowac samoloty, ktore laduja i stratuatuja. Jak tylko moglam to jezdzilam na Air Show do Radomia. Byc moze dlatego uwielbiam latac samolotami.
Zanim Dziadek przeszedl na emeryture swoich zwykl zabierac swoich dwoch starszych wnuczkow na lotnisko. Nie tylko pokazywal samoloty, ale rowniez latal z nimi. Ja bylam  wtedy za mala, zeby brac mnie na takie wycieczki.... Zawsze im tego zazdroscilam, ze oni zdazyli skorzystac z tak unikalnej okazji....
Jesli masz juz czegos oczekiwac od zycia, to oczekuj nieoczekiwanego
Piatkowy dzien zaczelam od 6 rano. Pierwsze zajecia od 7.30.  Ostatnia grupa dala mi niezle popalic. Potem jeszcze kilka rzeczy do zalatwienia. Moj kierowca motoru, ktory mial mnie wozic z jednego miejsca do drugiego, nie tylko pomylil trasy i przeciagnal mnie bez sensu przez pol Sajgonu, to na koniec orznal na kasie. Jazda przez 2h w prawie 40 stopniwym upale, moze wycisnac wszystkie soki.
I tak zastanawialam sie jaki to "cudowny" poczatek weekendu. Ale tego dnia dostalam cos jeszcze....
Jedna z takich nocy, ktorych nie zapomni sie nigdy - 5 rano, ja na lotnisku w Sajgonie, od strony cargo. Tam gdzie sa hangary z samolotami. Slonce ledwo wstaje. Siadam w kabinie pilotow i wlaczm silniki i trzymam ster. Nie wiem jaki to byl samolot, ale uczucie jakiego doznalam, gdy wszystkie swiatelka i kontrolki sie zapalily a silniki zawyly a ja trzymalam stery - niezapomniane. A wszystko w te zwariowana noc i ludzi, ktorzy spelnilli moje marzenie z dziecinstwa - bo chieli i mogli spelnic czyjes marzenie.....Dla chwil takich jak ta warto zyc!
A ta piosenka to dla mnie kotwica tamtego bezcennego, pieknego i bardzo poruszajacego mnie doswiadczenia 
 http://www.youtube.com/watch?v=qo0cD0-RCuA&feature=related
pozdtawiam
A.
 

1 komentarz: